W poszukiwaniu legendy. Trzy czołgi (cz2).

Kolejny wyjazd w poszukiwaniu trzech rozbitych czołgów za nami. Niedziela, dziewiąta rano kilkanaście pojazdów dociera na miejsce zbiórki, celem jest maleńka wieś Przepałkowo w Kujawsko – Pomorskiem. Duża grupa poszukiwaczy z różnych zakątków Polski spotyka się na odprawie, którą prowadzi pan Dyrektor Pomorskiego Muzeum Wojskowego w Bydgoszczy. Tutaj wszyscy są przyjaciółmi i łączy ich tylko jeden cel – odnalezienie niezwykłych pozostałości po ostatniej wojnie.

 

 

Takie znaleziska to chyba najwspanialszy prezent jaki może przekazać poszukiwacz tak zacnej instytucji jak muzeum. Pomimo wyjątkowo paskudnej pogody humory dopisują, wszyscy uczestnicy mają zapału aż w nadmiarze, nie można wyzbyć się wrażeniu, że jeżeli cokolwiek w tym miejscu istnieje, to oni to z pewnością odnajdą, nawet wtedy, gdy poszukiwania trzeba będzie powtarzać aż do skutku. Stowarzyszenie Miłośników Historii Borów Tucholskich „Historia i pamięć” tym razem wystawiło najmniejszy skład, wyposażony jednak w najlepszy sprzęt jakim dysponujemy. Wyruszamy, teren, jest wyjątkowo trudny, a chwilami niebezpieczny, znajdujemy w zabagnionym rejonie, który co chwila rodzi nam niespodzianki. Urządzenia co chwilę sygnalizują obecność przedmiotów metalowych, niestety to współczesne odpady, które porzucają ludzie nieodpowiedzialni, traktujący pobliskie lasy jak dzikie wysypiska śmieci.

 

 

Poszukiwania odbywają się ze zmiennym szczęściem, wiemy jak i czego szukać, kierujący poszukiwaniami pan Arek jasno wyjaśnił wszystkim jak postępować w razie odszukania jakichś artefaktów przeszłości. Wszyscy czekamy na bilans końcowy poszukiwań, póki co, pracujemy według ściśle określonego harmonogramu, sukces jest już li tylko kwestią czasu.

m.